Sexy
Menu

Oczarowani drugim Ja (23) – Jego su marzyła

    Home / popularne / bdsm / Oczarowani drugim Ja (23) – Jego su marzyła

Oczarowani drugim Ja (23) – Jego su marzyła

1 388 0

       Marlove bardzo denerwowała się przed tym spotkaniem. Ostatnie ich spotkanie zostało nieoczekiwanie przerwane telefonem z pracy.   Kilkanaście rozpoczętych rzeczy, niewypowiedzianych słów. Musieli przerwać. Ich ostatnie spotkanie su czuła dość mocno, gdy w pośpiechu wracała do domu. Jej tyłek był purpurowy. Aleks sam musiał posprzątać po zabawie.
Z jednej strony bardzo tęskniła za Panem. Długo się nie widzieli. Minął prawie miesiąc od ostatniego założenia obroży na jej szyję przez Pana Aleksa. Z drugiej natomiast strony troszkę się obawiała, czy czegoś nie zapomniała, czy Pan przymknie oko na wszystkie niestosowne słowa, które padały z jej ust podczas rozmów telefonicznych czy na gg. Była prawie na miejscu. Odetchnęła głęboko i uśmiechnęła sie sama do siebie. Już blisko…


Wysiadła pewnym krokiem w autobusu i ruszyła w kierunku parkingu. Pan tam miał na nią już czekać. Gdy przechodziła przez krakowską galerie spojrzała parę razy w lustra. Nikt by nie powiedział… wygląda ja każda inna, która mijała na swojej drodze. Nie ubierała się wyzywającą, Aleks nigdy nie mówił jej jak ma się ubierać, gdy pojawiają się razem gdzieś publicznie. Była mu za to wdzięczna.Jedynie, gdy byli sami starał się, by kolana su się nie obcierały, stąd te dłuższe, grube wręcz pończochy czy podkolanówki. Marlove idąc na spotkanie zajrzała nawet do sklepu czy czasem jakiś fajnych nie ma.

Wariatka – pomyślała sama o sobie wychodząc z kolejną parą. Szybko schowała je do torebki. Gdy wchodziła na parking przywitał ją chłód wiatru. Jak zwykle miała problem z odnalezieniem samochodu.

Czy ona się kiedyś zmieni – zapytał sam siebie Aleks bacznie obserwując próbę odnalezienia jego auta. Wreszcie nie wytrzymał i zadzwonił do niej.
Su czy ja ci nie tłumaczyłem gdzie stoję?
– no tłumaczyłeś – powiedziała pospiesznie szybko poprawiając się – tłumaczył Pan.
– W samą porę. Mimo tego 16. Zimno na dworze więc podkręćmy temperaturę. Musze su o ciebie dbać.
– Miło Panie. Ja Pana nie widzę tu gdzie zawsze.
– Poszłaś królewno w drugą stronę. Każda kolejna minuta mojego siedzenia w samochodzie to kolejny jeden- powiedział i się rozłączył

Po prostu pięknie. Prawa czy lewa…. odwieczny problem kobiety – pomyślała i ruszyła.

Gdy zobaczyła samochód uśmiechnęła się. Otworzyła drzwi i pocałowała Pana w rękę. On natomiast uniósł jej buźkę i pocałował w usta.
– Siadaj su. Doliczamy jeden.
– Ale….
– 18.
– A dziękuję bardzo
– Proszę. Jak minęła podróż?
– W porządku. Nawet dość szybko.
– Masz ochotę coś teraz zjeść czy potem?
– Panie może potem? hmm – powiedziała przekręcając głowę na jedną stronę. Pozwoliła dotknąć sobie bez pytania penisa przez spodnie.
– Ammmmmmmmm stęskniła się su? – zapytał Aleks wyraźnie zadowolony.
– Stęskniłam.
Aleks przytulił swoją su i prawie dojeżdżając dal jej kluczyki do bramy wjazdowej.
– Otwórz i możesz iść się przygotować.
– Oki. – powiedziała z bardzo wyczuwalnym zadowoleniem. Nie myślała o razach, które na nią czekały. Szczerze mówiąc stęskniła się za nimi, choć nie potrafiła tego głośno powiedzieć.

Gdy weszła na 2 piętro złapała ją zadyszka. Ambitnie pokonywała po dwa, trzy stopnie naraz. Przekręciła kluczem w zamku i weszła. Powitał ją tutaj cieplutki powiew z wnętrza. Czuła jakiś znany a zarazem nieznany zapach. Nie potrafiła go jeszcze określić. Rozebrała kurtkę, spodnie, w sumie zdjęła wszystko. Siedziała na dywanie z rozwartymi nogami ubierając skarpetki. tak zastał ją Pan.

– O szybko Pan przyszedł – powiedziała zmieniając pozę.
– Zostań i skończ – powiedział z uśmiechem – Jeszcze dobrze nie przyszła a już mi tu sama cipkę eksponuje.
– No wie Pan co…. ale prawdą jest, że się stęskniłam i chciałabym by Pan we mnie wszedł – podskoczyła dając mu buziaka.
– Marlove siad. Gdzie masz obroże?
– W torebce.
– Podaj.
Podreptała na czworakach, kręcąc dodatkowo tyłkiem.
– Moja su – czule pogłaskał ją po głowie, gdy podeszła z obrożą. Lubiła ten moment.
– Panie co to za zapach?
– Czujesz?

– No jakbym nie czuła to bym się głupio nie pytała – odezwała się stara Marlove i gorzko tego pożałowała.

– Do nogi – powiedział już nieco surowiej.
– Aport
Pokręciła głową, nie lubiła tego, ale poszła. Było zdecydowanie za późno.
– ładnie su. Chodź i sie przekonaj co tak pachnie.

Weszła i hmmmm zamarła. Świece na parapecie, świece na stole, pod ścianą i kadzidełka. To one połączone wydzielały ten zapach. Łóżko zapraszało ochoczo w tym półmroku. Stała, a raczej siedziała u Jego nóg zdezorientowana. Uspokoił ją widok linek i szpicruty pod łóżkiem. Odetchnęła. Miała dziwne myśli w głowie.

– Panie………?? – zapytała chcąc poznać odpowiedź.
– Tak moja su? – przykucnął obok niej i pogłaskał po plecach. Momentalnie wyczuł dreszcz, ktroy przebiegł po jej ciele.
– Co to?
– hmmm tzn co? Bo nie bardzo rozumiem – powiedziała niepewnie.
– Nic a nic nie musisz rozumieć. poczujesz.
Uśmiechnęła się. Mogę dotknąć?
– Spokojnie. Nie obawiaj się. ich temperatura jest idealna.
– Acha
– Wskakuj na łóżko. Nogi szeroko.
– Na plecy czy na brzuch?
– Na plecy. Wiązać?
– Nie wiem Panie – powiedziała zgodnie z prawdą.
– Postarasz sie dla Pana wytrzymać, dobrze?
– Tak Panie.
– Połóż się i milcz. Po prostu milcz.

Sam wygodnie położył się obok niej, rękę położył na jej cipce i zasnął. Po prostu zasnął. Marlove przewróciła oczami. Nie no, co to to nie… Popatrzyła jak zamknął oczy a po chwili istotnie spał. Poleżała. Może miał ciężki dzień, a nic nie mówił. wiedziała, że 15 minut i mu to wystarcza. Leżała cierpliwie mogąc spokojnemu się przyglądać. Czas się lekko jej dłużył, ale ku jej wybawieniu Aleks szybko otworzył oczy.
– Musiałem chwile przymknąć oczy, ale zaraz zabieram się za swoją su – powiedział patrząc jej w oczy.
– Ohooooo jaka zapowiedź – odpowiedziała
– Leż cicho.
Położył się wygodnie pomiędzy jej nogami, biorąc coś z podłogi. Nie zauważyła co.
Zamknij oczy i czerp z tego mam nadzieję przyjemność, choć i ból cię nie ominie.

Zrobiła co kazał. Poczuła jego dłonie na wargach. Nagle poczuła, że coś je ściska. Podniosła głowę. Klamerki. Jak dawno ich tam nie czuła. Jedna , druga i trzecia i ałłłłłłłłłłłłłłłłła
– Su bądź cicho.
– Panie ściąg ta ostatnią, boli, boliiiiiiiiiiii

Nim sam złapał za nią, ona była szybsza. Ból był nie do zniesienia. Bolało ją jak diabli choć klamerka została odpięta. Dwie pozostałe nadal tam tkwiły dając powoli o sobe znać.

– Su jeszcze dobrze nie zacząłem, a ty co robisz? No co? Sądziłem, że choć podczas pierwszego dnia będziesz robiła wszystko by w niczym nie uchybić, a tu?
– Panie bolało… zresztą tamte też bolą. Może Pan je zdjąć? – słyszał w jej głosie nutę, że wie, że źle zrobiła, ale no ale.i
Złapał ją za ręce. Związał oplatając kilka razy wokół nadgarstków i przerzucił przez głowę.
– Rusz je stamtąd a knebel to będzie mało.
– Boli – mówiła złączając nogi.
Nogi su – odchyli a raczej odepchnął je na końce łóżka. Próbowała wytrzymać. Na drugą wargę przypiął dwa kolejne. Jego klamerki miały specjalne otworki. Przez nie mógł przeprowadzić żyłkę. Zrobił to kompletnie nie spiesząc się. Na udach jego suki pojawiły się opaski do których podciągnął żyłki otwierając tym samym sobie widok na jej cipkę.
– Ałććććć.
– Cicho – poczuła pstryczek w łechtaczkę.

Następnie wziął do ręki specjalnie obcięta strzykawkę i przyłożył do jej łechtaczki. Popatrzył jej w oczy i podciągnął. Momentalnie jej oczy się powiększyły. Nabrała sporo powietrza do ust.
– Inafffff – krzyknęła
– Grzecznie su. Wygląda smakowicie ta twoja łechtaczka. Czas na sutki.
Z sutkami zrobił podobnie. One też wyglądały imponująco. Sterczały i przeszkadzały Marlove w patrzeniu na Pana. Dotknął delikatnie wnętrza jej warg. Jego dotyk działał kojąco. Nagle znikł ból spowodowany klamerkami. Powoli wodził opuszkiem po wargach mniejszych, by na chwilę zatrzymać się na łechtaczce. Początkowo jego dotyk wywołał fale śmiechu. Czuła łaskotki.

– Marlove cisza

Czy Marlove osiągnie orgazm? Przekonaj sie

Romantyczny wieczór i namiętny seks przy świecach Tak właśnie spędzamy wspólnie czas z Mariuszem

 

 

 

 

Prolog: Oczarowanie drugim JA (0) – Prologw

Część 1: Oczarowani drugim JA (1) – Przy nodze Pana

Część 2: Oczarowani drugim JA (2) – Pragnienie? Pierwsze próby

Część 3: Oczarowani drugim JA (3) – Czy to aż tak trudne – spotkanie z penisem

Część 4: Oczarowani drugim Ja (4) – Czy orgazm nadejdzie?

Część 5: Oczarowani drugim Ja (5) – Wypięta dupcia

Część 6: Oczarowani drugim Ja (6) – Gdy uległa przegina…

Część 7: Oczarowani drugim Ja (7) – Ze szpicrutą w ręku

Część 8: Oczarowani drugim Ja (8) – Ugasić pragnienie

Część 9: Oczarowani drugim Ja (9) – Trening z ogonkiem w tyłeczku

Część 10: Oczarowani drugim Ja (10) – Kara

Część 11: Oczarowani drugim Ja (11) – Kara musi być!

Część 12: Oczarowani drugim Ja (12) – Poranne przebudzenie

Część 13: Oczarowani drugim Ja (13) – Poranek w lesie

Część 14: Oczarowani drugim Ja (14) – Czerwony tyłek

Część 15: Oczarowani drugim Ja (15) – Spotkanie z przyjacielem od kinbaku shibari

Część 16: Oczarowani drugim ja (16) Elektorstymulacja w objeciach ugimshibari

Część 17: Oczarowani drugim Ja (17) Mała zapowiedź orgazmu

Część 18: Oczarowani drugim Ja Gdy orgazm nadchodzi

Część  20:Oczarowani drugim Ja – Tylko we dwoje

 

Część 21: Oczarowani drugim Ja – Przygotuj kąpiel

Część 22: Oczarowani drugim Ja – Zaskoczona w wannie

Część kolejna 24 : Oczarowani drugim Ja – Orgazm 

Śledź nas na Twitterze  Śledź nas na Twitter

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *