Sexy
Menu

Oczarowani drugim Ja (19) – Orgazm w linach futumomo

    Home / popularne / bdsm / Oczarowani drugim Ja (19) – Orgazm w linach futumomo

Oczarowani drugim Ja (19) – Orgazm w linach futumomo

2 456 0

 

– Siku chce Panie – szybko odpowiedziała.

Grzegorz tylko pokręcił głową.

– Marlove za moment – uciął Aleks – rozszerz nogi. To ostatnie ostrzeżenie.

– Panie no proszę…..

– Grzesiek daj linki. Zajmij się jej prawą nogą, ja lewą i problem będziemy mieć z głowy.

Jego przyjaciel aż się uśmiechnął. Ujrzał Aleksa takiego jakiego widywał wcześniej. Wydawało mi się, że ta suka ma na niego jakiś dziwny wpływ, że za dużo jej pozwala, ale jak udało mi zaobserwować to jednak i ona sama wie, kiedy musi przestać. Fajnie – przez jego głowę przeszło kilka myśli nim podał liny Aleksowi.

Futomomo-bdsm

Futomomo-bdsm-Powoli-wiazemy-na-nodze-suki

– Marlove siadaj wygodnie i lepiej się nie odzywaj. Kulka leży w plecaku – powiedział nie patrząc na nią.

Suko współpracuj, bo ja za chwilę za tą twoją minkę to cię nie zwiążę, ale zleję – powiedział Grzegorz próbując zacisnąć linę na kostce.

Panie siku chce, proszę – poprosiła raz jeszcze, bo wiedziała, ze futomomo to unieruchomienie nóg, ale i także dłuższe siedzenie, jeśli pomyśli o swojej cipce i o tym jak Pan lubi się nią bawić.

Aleks zostawił linkę, choć zrobił pierwszy węzeł oplatający jej kostkę. Odszedł w kierunku sofy, by przynieść knebel dla swojej uległej.

– Proszę – powiedziała cicho Marlove.

– Spróbuj wysunąć go z buzi, a Grzegorz pożyczy mi większego – ostrzegł Marlove, gdyż wiedział jak ona sama bardzo nie lubiła knebli.

– A siku ? – zapytała nieśmiało

– Skończymy to pójdziesz. W wiązfutomomo-prawie-gotowe-ostatni-wezelaniu futomomo to bez problemu możesz zaspokoić swoją potrzebę. A teraz wiem, że wytrzymasz. Znam cię suniu – pogłaskał ją po głowie dopinając knebel.

Marlove tylko przytuliła się do jego ręki. Natomiast Grzegorz nie tracąc czasu oplótł jej nogę już 3 razy. Jeszcze raz i na jej nogach pojawi się prześliczny uporządkowany węzeł. Kilka ruchów i Aleks również zmierzał ku końcowi. Przy ostatniej pętli dotchnął łechtaczki swojej uległej. Na jej twarzy pojawił się uśmiech. W jej buzi zaś powoli zbierała się większa ilość śliny, z którą powoli zaczynała mieć problem. Marlove syknęła, gdy w pewnym momencie liny Grześka wbiły jej się w skórę. Popatrzył na nią i troszeczkę zwolnił uścisk. Skinęła. Natomiast on zauważył strużkę silny, która kręciła się w kącikach ust.

– Twoja suka zaczyna się ślinić. Jak ona uwielbia shibari, a zwłaszcza futomomo! – powiedział mimowolnie Grzegorz.

– Oj uwielbia. Popatrz. – Aleks położył szybkim ruchem Marlove na plecach. Obydwie nogi związane techniką futomomo bez podwieszenia to pozycja troszkę mało wygodna dla niej, ale cóż… wytrzyma – pomyślał Aleks widząc grymas na jej twarzy.

Sama Marlove lubiła wiązanie futomomo. Podobał jej się układ plątaniny lin. Zawsze idealnie i pięknie. Co prawda niekiedy przy wiązaniu liny troszkę się przesuwały, ale Aleks zawsze potrafił je odpowiednio podciągnąć. Poza tym zawsze coś dodawał od siebie. W końcu ręce były nadal wolne, a nogi przecież nadal złącze. Coś tu nie gra, bo przestał… – pomyślała Marlove.

Natychmiast podniosła głowę. Aleks widział na twarzy swojej uległej znak zapytania.

Suniu nie martw się to nie wszystko – powiedział dając jej pstryczka w łechtaczkę – Sądzę, że nawet Grzesiek zauważył, że lubisz się wiercić, ale może jednak chcesz załatwić potrzebę?

Marlove pokręciła głową. Nie, nie mam ochoty załatwiać żadnej potrzeby, a tym bardziej sikać w tej pozycji przy Grzegorzu – pomyślała dziewczyna. Aleks potrzasnął ramionami i pokiwał głową. Doskonale wyczuwał, dlaczego nie chciała, ale wziął do ręki kolejną linkę i przeciągnął ją przez drugi węzeł w kierunku zewnętrznym. To samo zrobił z drugiej strony.

Jego uległa bacznie obserwowała jego poczynania. Uwielbiała na to patrzeć. Szelest lin ocierających się o siebie powodował jakieś dziwne, miłe uczucie. Nagle jej nogi dość mocno zostały rozszerzone przez dwóch Panów. Zaskoczyło ją to lekko, bo troszkę się zatraciła w podziwianiu pięknego wdzianka… Podciągnęła z całych sil nogi, by je złączyć, ale niestety natychmiast jeszcze mocniej je rozciągnięto i przymocowano do bali podtrzymujących strop w domku. Skąd te bal tu wyrosły, nawet ich nie zauważyłam… ile tu haczyków! – w głowie Marlove znów pojawiło się sto myśli na sekundę. Niestety knebelik skutecznie hamował jej słowo potok.

– Idealnie moja su – powiedział Aleks stajać pomiędzy jej udami. Ten błysk w oczach Pana niczego dobrego nie wróżył. Wiązał się z przyjemnością i bólem.

– Ręce wiążemy? – zapytał Grzegorz, korty wyrośl tuż za Panem dziewczyny.

– Nie wiążemy… su będzie je grzecznie trzymać przy sobie na karku – powiedział akcentując każde słowo tak, by nie było wątpliwości co ma robić jego uległa.

Grzegorz popatrzył z powątpiewaniem na Marlove.

– Jakoś mi się to nie widzi – skwitował Grzegorz.

– Nie martw się, mnie też, ale moja suka już wie co znaczy nie ruszać rękami i czym to pachnie. Jeżeli jej ręce powędrują w znanym kierunku ma jak w banku dodatkowe atrakcje – dopowiedział zgniatając jej sutka.

– Hmmmmm może sobie weźmiemy stołeczek? Tutaj chwilę zabawimy, bo moja su to uwielbia- dodał po chwili widząc te soczki.

Marlove zas poczuła się jak na kozetce u ginekologa. Pomiędzy jej nogami dwaj faceci, którzy bacznie obserwują jej  cipkę. Cipkę ociekającą wręcz w sokach. Ostatnie słowo Pana jeszcze bardziej spotęgowały napływ podniecenia, a tym samym wilgoci.

Suka poczuła pierwsze dotknięcie. Palce jej Pana posuwały się wzdłuż linii warg drażniąc ja tym samym. Próbowała się pod tym dotykiem poruszać, naprowadzić do jej wnętrza. Podniecenie wywołane kilkoma ruchami tylko i wyłącznie po wewnętrznej stronie warg jakże znanymi jej palcami spowodowało, że mocniej zaczęła oddychać. Robił to powoli, ale bardzo precyzyjnie. Minuty mijały.

– Ona zaraz dojdzie… – powiedział Grzegorz.

– Spokojnie… to potrwa – uspokoił go Aleks – popatrz na jej łechtaczkę. Może, by tak ją powiększyć delikatnie?

– Dobra myśl – uśmiechnął się Grzegorz do Pana Marlove i poszedł po strzykawkę. Końcówka została odcięta już i u niego dawno temu. Odkaził ją na oczach Marlove, a antę pnie suka poczuła zimną dłoń dotykająca jej łechtaczki. Jęknęła. Wiedziała, że za moment poczuje ból, korfutomomo-w-pelnity trochę ochłodzi ej podniecenie. Ale troszkę ją zaskoczył Pan. Nie przerywał swojej wędrówki po jej cipce. Gdy Grzegorz pociągał strzykawkę patrzył jej w oczy. Jej drugi Pan nie podciągnął jej zbyt daleko, powoli jej łechtaczka zaczęła pulsować i się powiększać. Marlove zamknęła oczy, zawsze tak robiła, by zminimalizować ból. Wydawało jej się, że gdy się skupi jest w stanie dłuzje wytrzymać. Po 10 sekundach nagle powietrze wytrysnęło uwalniając gigantyczną łechtaczkę.

– Su jest piękna – powiedział Aleks delikatnie ją dotykając. Kolejne głośniejsze westchnienie.

– Piękna nie piękna, ale suko violent Wand na niej cudnie rozbłyśnie. PO raz kolejny Marlove zrobiła wielkie oczy i zaczęła się szamotać. Chciała powiedzieć nie, ale knebel skutecznie ją tłumił.

Gdy Grzegorz podszedł z violent Wand do niej nie wytrzymała i chwyciła go za rękę. Widział przerażanie w jej oczach.

– Weź rękę suko! – krzyknął. Zabrała niemal natychmiast, ale zaczęła drżeć na ciele. Zauważył to.

– Nie próbowałaś tego na łechtaczce? – zapytał ze zdziwieniem. Marlove kiwnęła głową.

Nie wiedział, podciągnął ja za knebel. Kulka wypadła bardzo szybko a razem z nią potok śliny spłynął po podbródku Marlove. Chciała się wytrzeć. Złapał ją za rękę.

– To jak próbowałaś czy nie, że tak się przestraszyłaś – zapytał

– Próbowałam – powiedziała cicho

Su nie słyszałem, o co chodzi? – wtrącił się Aleks.

Panie boję się, proszę o umiarkowane napięcie, moja łechtaczka……- zaczęła

– Wystarczy… to ja zdecyduję – powiedział wpychać spowrotem jej knebel – ręce trzymaj raczej przy sobie.

Jej ręce skrzyżowały się na znak protestu i od razu chwyciły z knebel.

– Co ty robisz? – uderzył ja w twarz Grzegorz.

Panie proszę zwiąż mnie – zwróciła się do Aleksa. Po raz kolejny w jej oczach ujrzał to oddanie.

– Grzegorz tak będzie bezpieczniej i nie będzie nam przy okazji przeszkadzać – powiedział Aleks.

– Jasne – uśmiechnął się i zaraz w ruch poszły linki. Nadgarstki szybko zostały oplecione i związane z tylu naprężając Marlove.

shibari-kinbaku-w-bdsm

– weź głęboki oddech. Liczę do 3 i dotykam łechtaczki – poinstruował ją Grzegorz. Kiwnęła głową i zamknęła oczy. Owo wyczekiwanie stało się widoczne na jej twarzy. Grzegorz uruchomił violent Wand i zaczął liczyć. Zamiast bólu nieoczekiwanie Marlove otrzymała przyjemność wibratorkiem. Owo zaskoczenie na jej twarzy było nie do opisania. Zaczęła czerpać z tego przyjemność. Mijały kolejne sekundy… Gdy tylko uspokoiła się i wyciszyła, a jej dziurkę znów zaczęły napełniać soczyste soki Grzegorz zaczął liczyć. Tym razem na trzy sekundy, długie skandy jej ciałem wstrząsnął impuls. Stłumiony krzyk rozległ się po pokoju.

– Marlove nie przesadzaj, próbowałem na własnej skórze – powiedział jej wprost do ucha Pan – ale dzięki temu jesteś jeszcze mocniej morka.

– Niesamowite… masochistka! – powiedział Grzegorz.

Tym razem spod knebla wydobył się śmiech.

– Co cię tak suko śmieszy? – szybko policzył do 3 i nacisnął.

– Masakra, popatrz uważnie – obydwaj Panowie pochylili się bardziej nad jej cipką.

– Ona dojdzie przy tej zabawie szybciej niż się spodziewałem – powiedział Aleks – trudno u niej o orgazm łechtaczkowy, ale ta zabaweczka fajnie na nią działa. Przyjemność połączona z bólem.

– Marlove jeszcze dwa razy, a potem pobawimy się wibratokiem. Nie dojdź zanim ci nie pozwolimy – ostrzegł ją Pan obserwując jej już zaczerwienioną twarz.

– raz, dwa, trzy – znów ten sam krzyk. Nagła suchość, która równie natychmiastowo zamienia się w lawę soków.

– Niesamowite – powtórzył Grzegorz.

– Wiem – odrzekł krotko Aleks.

Marlove oddała się uczuciu. Jej ręce z naprężania zaczerwieniły się. Pod wpływem kolejnego impulsu popuściła trochę moczu.

– Marlove, chcesz siku? – zapytał Aleks, bo już miał plan. Purpurowa pokiwała głową. Uznała, że trochę przerwy dobrze jej zrobi. W mig Grzegorz pojął co mu chodzi po głowie i przyniósł w zasadzie dwie rzeczy. Plastikową miseczkę i cewnik. Niósł go tka, by go Marlove zobaczyła. Jej oczy zrobiły się większe… wypluła knebel

– Panie, proszę… ja szybciutko do ogrodu i zaraz wracam… – zaczęła

– Milcz! – szybko odrzekł Aleks i włożył jej knebel spowrotem – dzisiaj tylko wysikasz się nam ładnie do pojemnika. Cewnik będzie innym razem. Odetchnęła z ulgą.

Zauważyli, że bardzo szybko wyschła. Z ulgą choć z małymi problemami oddała mocz.

– Uzbierało się tego, popatrz, a może chcesz się suko napić? – przysunął bliżej niej pojemnik Grzegorz. Odwróciła głowę, natomiast on w tym czasie go wyniósł. Nie zastanawiała się nad tym, bo poczuła dłoń Pana masującą jej wnętrze.

– Marlove 5 minut – powiedział Pan. Od razu na jej twarzy pojawił się uśmiech i pewnego rodzaju ulga. Tyle razy była Dziś na na skraju bólu i przyjemności, że orgazm nadejdzie z e dwojoną siłą. Aleks czekał z włożeniem swej dłoni do momentu przyjścia Grzegorza, bo czuł, że jeden, dwa ruchy i jego su będzie miała orgazm.bdsm-orgazm-suki

– Patrz teraz – powiedział Aleks do kolegi. Ich oczom ukazał się orgazm, ale nie co inny niż z tymi, którymi mieli do czynienia. Z wnętrz Marlove pełnej wilgoci pojawiła się i biała strużka w momencie gdy wstrząsnął ją dreszcz… Praca mięśni, którą mogli zaobserwować była jakaś hipnotyzująca. Jego suka miała orgazm.

Część  20 kolejna :Oczarowani drugim Ja – Tylko we dwoje

 

Czytaj od początku

Prolog: Oczarowanie drugim JA (0) – Prolog

Część 1: Oczarowani drugim JA (1) – Przy nodze Pana

Część 2: Oczarowani drugim JA (2) – Pragnienie? Pierwsze próby

Część 3: Oczarowani drugim JA (3) – Czy to aż tak trudne – spotkanie z penisem

Część 4: Oczarowani drugim Ja (4) – Czy orgazm nadejdzie?

Część 5: Oczarowani drugim Ja (5) – Wypięta dupcia

Część 6: Oczarowani drugim Ja (6) – Gdy uległa przegina…

Część 7: Oczarowani drugim Ja (7) – Ze szpicrutą w ręku

Część 8: Oczarowani drugim Ja (8) – Ugasić pragnienie

Część 9: Oczarowani drugim Ja (9) – Trening z ogonkiem w tyłeczku

Część 10: Oczarowani drugim Ja (10) – Kara

Część 11: Oczarowani drugim Ja (11) – Kara musi być!

Część 12: Oczarowani drugim Ja (12) – Poranne przebudzenie

Część 13: Oczarowani drugim Ja (13) – Poranek w lesie

Część 14: Oczarowani drugim Ja (14) – Czerwony tyłek

Część 15: Oczarowani drugim Ja (15) – Spotkanie z przyjacielem od kinbaku shibari

Część 16: Oczarowani drugim ja (16) Elektorstymulacja w objeciach ugimshibari

Część 17: Oczarowani drugim Ja (17) Mała zapowiedź orgazmu

Część 18: Oczarowani drugim Ja Gdy orgazm nadchodzi

 

Część  20 kolejna :Oczarowani drugim Ja – Tylko we dwoje

 

 

(Następna) Część 21: Już wkrótce…  –>  Śledź nas na Twitterze  Śledź nas na Twitter

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *