Sexy
Menu

Coreczka i synek szefa 23 – Pierwsza kara Patryka

    Home / abdl / Coreczka i synek szefa 23 – Pierwsza kara Patryka

Coreczka i synek szefa 23 – Pierwsza kara Patryka

2 168 6

Dorotko śpisz? – zapytał wchodząc do pokoju dziewczyny. Zastał ją w łóżeczku. Miała przymknięte oczy.

W odpowiedzi usłyszał stłumiony dźwięk. Nie mogła nic powiedzieć, ponieważ w buzi wciąż tkwił smoczek. Jej żuchwa zupełnie już zdrętwiała i marzyła, by pozbyć się go jak najszybciej.

O jak pięknie moja księżniczka wygląda. A jaka jest grzeczna? Chcesz, bym go wyjął?- dopytywał choć wiedział dokładnie, że tylko na to czeka. Kiwnęła głową.

Wyglądała uroczo. Teraz wglądała naprawdę jak mała dziewczynka. Wydawało się, że nawet pewien rodzaju bunt minął. Zaakceptowała cała sytuację.

– Ściągnę ci go i radzę uważać. Mam nadzieję, że troszkę zrozumiałaś. Reguły cię obowiązują więc uważaj co mówisz. ( reguły  w części 21)

– Dziękuję… ale mnie boli buzia… – wygięła usta w grymas.

Chodź do tatusia… idziemy do Patryka…

– gdzie?

Dorotko mówimy całymi zdaniami – ostrzegam.

– przepraszam tatuś…

– NO chodź, bo on nie bardzo chce czekać. Jest po lewatywie.

– Aż mu tak ciężko? – dopytywała.

Znała uczucie wypełnienia i dyskomfortu wynikającego z wlewającej się wody, ale nie uważała jej za tragedię.

– zaraz się przekonasz – odpowiedział z uśmiechem i wziął ją na ręce.

Bardzo szybko minęli korytarz iż znaleźli się w pokoju. Ich oczom ukazał się Patryk. Wyglądał jak małe dziecko. Wyglądał jakby chciał schować się w najgłębszy kąt i aby go nikt nie zobaczył. Dorotka wiedziała, że coś tu nie halo, ale wolała się nie odzywać.

– Patryku… podejdź do nas… – odezwał się  w końcu Karol siadając na łóżku.

Chłopak nie ruszył się z miejsca.

– Czyżbyś się wstydził? Dorotka też ma pampersa. Popatrz… momentalnie przewiesił Dorotkę przez kolana i pokazał białego, dużego pampersa.

Dziewczyna była purpurowa i jak najszybciej chciała usiąść.

– tatuś… ja się wstydzę – pisnęła

– Skarbie, to twój braciszek, nie ma się czego wstydzić.

-ale….

Córcia nie ma ale… Patryk natychmiast wyjdź z kąta! – krzyknął w jego kierunku

Chłopak zwiesił glowę i podszedł w ich kierunku. Dorotka od razu dostrzegła jego zdenerwowanie i pieluchę. Gigantyczną pieluchę należałoby dodać.

– Patryk jak się czujesz – popatrzył na niego czule Karol i dotknął brzucha.

– Tatuś…. Ja nie wytrzymam… proszę cię… – powiedział prawie płacząc. Dorotka nie wiedziała, o co chodzi, ale za moment zrozumiała. Otworzyła buzię, by coś powiedzieć, ale nie wiedziała za bardzo co.

– Synku….- stanął i przytulił go do siebie – nie walcz… opróżnisz się tak jak to robią takie dzieci jak ty.

– tatuś…. – złamał się i zaczął płakać.

Dopiero teraz dziewczyna zrozumiała. Patryk był po lewatywie i chciał do wc.

– odpręż się… zaraz będzie po wszystkim… Patryk to ma sens… zrozumiesz może swoje nieodpowiedzialne zachowanie… jesteś małym, bezradnym chłopcem zdanym na tatusia. Tatuś założył ci pieluszkę. Nic ci nie grozi… Nie bój się – mówił skupiając się na uspokojeniu chłopca.

Uznał, że kara fizyczna tutaj nie zda egzaminu. Chciał, aby jego synek zrozumiał, że jego złe zachowanie nigdy nie będzie tolerowane i za każdym razem otrzyma karę.

– Jezu…….. tatuś on chce kupe…

– tak Dorotko… to chyba naturalne po lewatywie – uśmiechnął się do niej.

– no to go wypuść..

– gdzie córciu….?

– no do ubikacji przecież…. On ledwo stoi… – Patryk odwdzięczył jej się spojrzeniem.

– przecież on ma pieluszkę… Synek zaraz zacznie cię boleć… miej to skarbie za sobą – powiedział czule do PAtrka.

Tatuś…. – chłopak rozpłakał się.

Karol wziął go na kolana i przytulił mocno do siebie.

Synek… to kara… wiem, że myślałeś o innej. Lepiej dla ciebie, jeśli pogodzisz się z sytuacją – mówiąc delikatnie, ale stanowczo nacisnął na brzuch.

– tato – mówiąc to pierwsza fala wydobyła się do pieluchy.

– synku i to tak trudno…? – zapytał do ucha.

Karol nie zwracał uwagi  Dorotkę. Nie sądził, że tak trudno będzie z opróżnieniem się Patryka… on go teraz potrzebował. Złamał go i taki rodzaj kary wydał się dużo gorszy od lania.

– Ci…….. już dobrze synku…. Zaraz cie przebiorę.

Dorota ujrzała przerażenie w oczach Patryka

– nie…….. – zaraz potem usłyszała jego krzyk

Synek przecież nie możesz tak zostać. Poza tym musimy zrobić drugą lewatywę. Bądź grzeczny. Chodź na przewijak.

Dorota obserwowała to i wolała nie być zauważoną. Sama była przerażona faktem opróżnienia do pampersa.

– Patryk połóż się……….małe dzieci tak mają. To naturalne… tatuś rozumie… Dorotka też… Ona też się przekona, że pieluchy nie są złe.

– O to, to nie… – odezwała się i od razu pożałowała widząc spojrzenie tatusia.

– tak???????? Oj ktoś zapomniał chyba o czym mówiliśmy przed jakąś godziną.

Mówiąc odpiął pampersa i szybkim ruchem wytarł tyłek Patryka.

– Chyba nie jest tak źle… – powiedział całując go w policzek.

Chłopak leżał zrezygnowany. Wiedział, że czeka go jeszcze jedna lewatywa.

– Tatuś za moment wróci. Leż grzecznie, a ty Dorotko usiądź. Na ciebie tez przyjdzie czas.

Wyszedł po kolejną porcję wody.

– Jezu jak się czujesz… – zapytała podchodząc do Patryka.

– Ku,,,,,,,,, a jak się mam czuć… – odpowiedział i spłynęła mu łza.

– acha….. no to super. – odpowiedziała i poszła usiąść na łóżko. Usłyszała kroki na schodach.

– Już jestem – powiedział radośnie Karol.

– Patryk odwróć się… ostatni raz i jesteś czyściutki – powiedział poklepując go po tylku. No raz , dwa…

Niechętnie przewrócił się na bok, eksponując tyłek. Karol demonstracyjnie nasmarował końcówkę kremem oraz jego anal. Widziała jak chłopak spiął pośladki,

– Synuś rozluźnij się, bo będzie bolało.

– O tak…. – mówił miękko wkładając końcówkę do odbytu Patryka. Ten nie myślał o niczym innym, tylko by woda jak najszybciej zeszła z worka.

Patryk odkręcam… rozluźnij się… na spinanie będziesz miał jeszcze czas – mówiąc poklepał go po tylku. Mimowolnie przez ciało chłopaka przeszedł dreszcz.

Następnie odwrócił się w stronę Dorotki.

– Królewno, a co ty taka przerażona? Przecież to nie boli – powiedział uśmiechając się.

– Mh…

– Panienko zdania….

– przepraszam.

– Dorotko miałaś już robioną lewatywę prawda? – zapytał, bo zgłupiał widząc jej przerażenie.

– taaaaaak – powiedziała cicho

 

Seria od początku

Poprzednie części:

Coreczka i synek szefa 1

Córeczka i synek szefa 2

Córeczka i synek szefa 3

Córeczka i synek szefa 4

Córeczka i synek szefa 5

Córeczka i synek szefa 6

Córeczka i synek szefa 7 

Coreczka i synek szefa 8

Córeczka i synek szefa 9

Córeczka i synek szefa 10

Córeczka  i synek szefa 11

Córeczka  i synek szefa 12

Córeczka i synek szefa 13

Coreczka i synek szefa 14

Coreczka i synek szefa 15

Coreczka i synek szefa 16

Coreczka i synek szefa 17

Coreczka i synek szefa 18

Coreczka i synek szefa 19

Coreczka i synek szefa 20

Coreczka i synek szefa 21

Coreczka i synek szefa 22

Kolejna już niebawem

Śledź nas na Twitterze

6 komentarze(y) dla filmiku : "Coreczka i synek szefa 23 – Pierwsza kara Patryka"

    Malutka

    2018-03-28Reply

    Kiedy next? ❤ opowiadanie super

    Hdudkj..

    2018-04-08Reply

    Heejj kiedy można się spodziewać kolejnej części? ☺👍

      Sexy M

      2018-04-10Reply

      niedługo????

      Sexy M

      2018-04-15Reply

      w niedzielę… 😀

    Baby

    2018-04-13Reply

    Kiedy kolejny rozdział??

      Sexy M

      2018-04-15Reply

      już jest 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *