Sexy
Menu

Dwie imprezy (4) – Seks grupowy

    Home / eroty / Dwie imprezy (4) – Seks grupowy

Dwie imprezy (4) – Seks grupowy

660 0

Poczułem mocne skurcze jej muszelki, a jej ciało wygięło się w pałąk. W ten sposób solenizantka przeżyła swój pierwszy prawdziwy orgazm. Ja jeszcze nie doszedłem, ale zatrzymałem się by dać dziewczynie czas. Po chwili ciało mojej partnerki zaczęło się rozluźniać, a oddech zwalniać.
-Teraz moja kolej! – zawołała szybko Ola by Natalia jej nie wyprzedziła.
Dobrze. Połóż się.
Powoli wyszedłem z wnętrza Dagmary i podszedłem do jej koleżanki.

Bez słowa mocno i szybko wsunąłem się do jej wnętrza. Ciągle była wilgotna, więc nie było z tym najmniejszego problemu. Rudzielec od razu zaczął jęczeć z rozkoszy, widać niewiele już jej brakowało. Pomimo tego że lubię duże biusty, a ona miała bardzo malutki, strasznie nakręcała mnie myśl o pieszczeniu jej piersi.

Dlatego nachyliłem się i zacząłem jeden sutek ssać, a drugim bawić się dłonią. Wywołało to kolejne fale jęków wydobywające się z mojej partnerki. Natalia również się do nas dołączyła, zaczęła namiętnie całować swoją koleżankę. Olka niestety przestała jęczeć z powodu zablokowanych ust, jednak widok jaki miałem przed oczami był wystarczającą rekompensatą. Dagmara chyba już doszła do siebie, bo zaczęła się nam przyglądać. Co prawda nie było widać, po niej, chęci przyłączenia się, jednak jej mina sugerowała że podoba się jej to co widzi.

Nagle kolejna moja partnerka rozpoczęła przeżywać swój orgazm. Szarpnęła się mocno, zaczęła wić pod nami. Tym razem jednak Natalia nie dała się odepchnąć i przez cały ten czas wpychała język do ust Oli. Niestety spowodowało to że żaden jęk rozkoszy nie wydobył się podczas tego orgazmu, a jedynie stłumione dźwięki. Miałem trochę za złe swojej dziewczynie że pozbawiła mnie tej przyjemności. Uwielbiałem gdy dziewczyna była głośna podczas szczytowania. I z pewnością słysząc tego rudzielca, na którego cały wieczór miałem taką ogromną ochotę, ja również bym szczytował, a tak zabrakło mi trochę. Pewnie Natalia zdawała sobie z tego sprawę i jej działanie było celowe.

Dwie młode cipeczki uprawiają kobiecy sex na łóżku w sypialni swoich rodziców

Już po chwili leżała koło przyjaciółki czekając na mnie. Oczywiście nie pozwoliłem jej długo czekać. Od razu zacząłem szybko i mocno poruszać się w jej wnętrzu. Po tych wszystkich muszelkach i tak długiej zabawie mój członek był już twardy jak kamień, wręcz myślałem że zaraz eksploduje. Z doświadczenia wiedziałem że Natalia też zaraz nie wytrzyma, dlatego nawet na chwile się nie zatrzymywałem. Dagmara ciągle się tylko przyglądała, ale Ola już na tyle odpoczęła że chciała się przyłączyć. Natalia jej jednak na to nie pozwoliła, na co ruda zareagowała sporym niezadowoleniem. W końcu nadszedł orgazm, zarówno mój jak i mojej partnerki. Natalia wręcz krzyczał z rozkoszy, wiedziała co lubię, gdy jej ciało wstrząsały dreszcze.

Dodatkowo gdy poczuła że dochodzę razem z nią i zalewam jej wnętrze spermą, orgazm dziewczyny spotęgował się jeszcze bardziej. Kontynuowaliśmy jeszcze przez chwilę, a dziewczyny przyglądały nam się z fascynacją. Po wszystkim padłem wycieńczony. Obok mnie leżała moja dziewczyna również z trudem łapiąc powietrze.

Po chwili poczułem na sobie czyjeś usta, to była Olka. Pocałunek był namiętny, lecz nie agresywny, wręcz relaksacyjny, niczym masaż po ciężkim dniu pracy. Po chwili dodatkowo poczułem na swym wciąż sterczącym członku delikatne usta. Myślałem że to Natalia już odpoczęła i nie chciała być gorsza od koleżanki. Jednak się myliłem, bo to właśnie „nieśmiała” solenizantka, delikatnie lizała, całowała i ssała mój członek. Bardzo mnie to zaskoczyło, jednak nie protestowałem. Te pieszczoty, podobnie jak pocałunki rudzielca, były delikatne i relaksujące. Dziewczyny najwidoczniej odwdzięczały mi się za udany wieczór.
-I co myślicie o moim chłopaku? – przerwała sielankę Natalia z szelmowskim uśmiechem.
-Jak to „chłopaku”? Przecież mówiłaś że jest… – zdziwiła się Olka, w czasie gdy Dagmara czerwieniła się jak burak.
-Wiem co mówiłam. To był podstęp. Inaczej byście się na to nie zgodziły.
Dziewczyny spojrzały się na mnie ze zdziwieniem, oczekując jak zareaguje na te słowa. Przytaknąłem z uśmiechem.
Ale dlaczego?… Chciałaś się nim dzielić?… nie jesteś zazdrosna? – ruda sama nie wiedziała co powiedzieć.
-Nie, nie jestem. Od samego początku mieliśmy taki układ, że o ile nie będzie zaniedbywać mnie i moich potrzeb, będę mu pozwalała na różne ciekawe rzeczy. Szczególnie jeśli też będę w nich uczestniczyła. Wystarczy że będzie ze mną szczery.
-Jak już o tym mowa, to widziałem się dzisiaj z twoją mamą. – wtrąciłem. Natalia tajemniczo się na mnie spojrzała.
-Potem mi o tym opowiesz.
Widać było że chociaż koleżanki nie wiedzą o co chodzi to chyba sporo się domyślają.
Odpoczęliśmy jeszcze trochę, trochę jeszcze wypiliśmy, nawet były jeszcze jakieś próby zabawy, pocałunki i pieszczoty. Ale wszyscy byliśmy już za bardzo zmęczeni na ten dzień. Olka zaproponowała że odprowadzi Dagmarę, więc ubrały się i po pożegnaniu, z obietnicą powtórzenia zabawy, w ten lub inny sposób, zostawiły nas samych. Jako że do końca doby hotelowej było jeszcze daleko, my z Natalią mogliśmy spokojnie przespać do rana.
I tak właśnie skończył się ten dzień z dwiema niesamowitymi imprezami.

autor :Shino

Część 1: Gramy w kości

Część 2: Gra na imprezie

Cześć 3:

Śledź nas na Twitterze  Śledź nas na Twitter

Śledź nas na Twitterze  Śledź nas na Twitter

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *