Sexy
Menu

Oczarowani drugim Ja (31) – Poranek z trzcinką

    Home / popularne / bdsm / Oczarowani drugim Ja (31) – Poranek z trzcinką

Oczarowani drugim Ja (31) – Poranek z trzcinką

1 776 0

– Su obudź się! – szepnął prosto do ucha pochylony nad nią Pan.

– która godzina? – zapytała Marlove automatycznie przecierając oczy.

– Już siódma. Wstawaj. O 9 jesteśmy umówieni ze znajomym.

Panie chwilka, jedna chwilka jeszcze- powiedziała nakrywając się kołdrą. Miała ochotę jeszcze pospać. Późno się położyli i była zmęczona.

– Raz, dwa….

Dalej nie musiał liczyć. Wyskoczyła jak poparzona z łóżka

– Su aż tak szybko to nie musiałaś – powiedział z uśmiechem

– Zdecydowanie masz Panie rację.

– Zrób śniadanie i się zbieramy – wydał rozkaz siadając za biurkiem.

– Paaaaaaaaaaaanie co to za znajomy?

– Śniadanie gotowe? – zapytał

– Nie

– No to się za niego weź wreszcie. Czas leci szybko, a za chwilę zaczną się korki. Nie lubię się spóźniać i wolałabyś, aby to nie była twoja wina.

– o Jezu………… wyszła kierując się w stronę kuchni. Uśmiechnął się. Ostatnim razem spotkanie z Grześkiem wywarło na niej wrażenie. To było kilka tygodni temu. Ciekawe jak teraz zareaguje na jego dotyk – zastanawiał się Aleks.

Z rozmyślań wyrwał go glos Marlove obwieszczający, że śniadanie gotowe.

– Będę za 3 minuty. Możesz usiąść i zjeść.

-ok.

Marlove nie bardzo miała ochotę na jedzenie. Dzisiejszy wyjazd kojarzył jej się tylko z jednym. Z powrotem do przeszłości. Nie chciała tego Wydawało jej się, że dała Panu wyraźny znak, a zarazem prośbę, że to nie dla niej. Czyżby nie widział tego u niej. Z jej twarzy można było wyczytać wszystko, a teraz to spotkanie. Dlaczego?

– O czym tak myślisz? Dlaczego nie jesz?

– Nie mam ochoty na jedzenie – powiedziała zgodnie z prawdą.

– Marlove co się dzieje?

– Musimy jechać? – zapytała. W jej czach widział nieme błaganie. Cała jej sylwetka mówiła nie temu spotkaniu. Doskonale wiedział, że dziewczyna sądzi, że spotka się ze swoim byłym Panem, ale nie miał zamiaru wyprowadzać jej z błędu.

– Jesteśmy umówieni. – wziął kęs do buzi i kontynuował – Nie podobało ci się wczoraj?

– Podobało Panie…. Nawet bardzo – wspomnienie wywołało u niej mały uśmiech.

Rozszerz su nogi – powiedział z uśmiechem

Od razu na twarzy pojawił się rumieniec.

Dziewczyno uspokój się…. Jesteś bardzo mokra, a to dopiero początek.

– To znaczy?

– Zobaczysz  powiedział zagadkowo jej Pan.

– Ha…. Ciekawe. Dziś to mnie nic nie zaskoczy.

– to się jeszcze okaże… – zakończył temat.

– Masz zjeść te kanapki i to szybko – powiedział patrząc na jej nieruszony talerz.

– Nie jestem głodna.

Su nie obchodzi mnie czy jesteś czy nie jesteś głodna. Masz to zjeść.

– jedna…

– dwie. Masz 5 minut. – powiedział odchodząc od stołu Aleks.

Marlove zrobiła dwa głębokie wdechy i zaczęła jeść. Kompletnie nie miała na nie ochoty. Gdy usłyszała dźwięk wody w prysznicu wzięła kanapki i wyrzuciła je do kosza. Zazwyczaj je śniadanie, ale dziś to nie był dzień, by cokolwiek włożyć do ust. Czuła ciężar wspomnień.

Wycierając głowę Aleks zapytał

– Zjadłaś?

– Jak widać kanapki zniknęły z talerza – odpowiedziała wymijająco. Uśmiechnął się. Widział co z nimi zrobiła.

Zjadłaś? – zadał pytanie ponownie

– Nie – powiedziała niemal szeptem

– A gdzie one są? Skoro na talerzu ich nie ma’?

– Panie ja nic nie zjem. Nie chce się z nim spotkać i koniec. Zbyt długo kończyłam tamten związek, a może i on nadal gdzieś we mnie siedzi. Nie chce tego spotkania. Mam przed oczami jego twarz.

– Dość. Zrób kanapkę – powiedział oddalając się nagi z ręcznikiem do pokoju.

Stała odwrócona, gdy wszedł powrotem do kuchni. W ręce miał trzcinkę.  Stanął za nią. Objął ją, chwycił za pierś i mocno przytulił. Niemal dotykając ucha szepnął jej

– Su teraz kanapka ładnie wędruje w kierunku ust…. Szybko – pwoeidział już nieco głośniej.

Panie wejdź we mnie…. – powiedziała równie cicho opierając się o niego.

– Marlove raz, dwa, trzy, cztery…..

– Jem – powiedziała gdy zobaczyła co trzyma w ręku

– dziewięć, dziesięć, jedenaście, dwanaście… – kontynuował. Zakończył na piętnaście.

– Marlove co ty tak na mnie patrzysz? – zapytał z rozbawieniem

– O patrzę na twój zegarek, chyba musimy się pośpieszyć – powiedziała kierując się w stronę drzwi.

Trzask na jej tyłku momentalnie ją zatrzymał.

– Ałaaaaa

No ałaaa, jeszcze 14 i wychodzimy.

 

Czytaj serię od początku

Część 1: Oczarowani drugim JA (1) – Przy nodze Pana

Część 2: Oczarowani drugim JA (2) – Pragnienie? Pierwsze próby

Część 3: Oczarowani drugim JA (3) – Czy to aż tak trudne – spotkanie z penisem

Część 4: Oczarowani drugim Ja (4) – Czy orgazm nadejdzie?

Część 5: Oczarowani drugim Ja (5) – Wypięta dupcia

Część 6: Oczarowani drugim Ja (6) – Gdy uległa przegina…

Część 7: Oczarowani drugim Ja (7) – Ze szpicrutą w ręku

Część 8: Oczarowani drugim Ja (8) – Ugasić pragnienie

Część 9: Oczarowani drugim Ja (9) – Trening z ogonkiem w tyłeczku

Część 10: Oczarowani drugim Ja (10) – Kara

Część 11: Oczarowani drugim Ja (11) – Kara musi być!

Część 12: Oczarowani drugim Ja (12) – Poranne przebudzenie

Część 13: Oczarowani drugim Ja (13) – Poranek w lesie

Część 14: Oczarowani drugim Ja (14) – Czerwony tyłek

Część 15: Oczarowani drugim Ja (15) – Spotkanie z przyjacielem od kinbaku shibari

Część 16: Oczarowani drugim ja (16) Elektorstymulacja w objeciach ugimshibari

Część 17: Oczarowani drugim Ja (17) Mała zapowiedź orgazmu

Część 18: Oczarowani drugim Ja Gdy orgazm nadchodzi

Część  20:Oczarowani drugim Ja – Tylko we dwoje

Część 21: Oczarowani drugim Ja – Przygotuj kąpiel

Część 22: Oczarowani drugim Ja – Zaskoczona w wannie

Część 23: Seks przy świecach?

Część 24: orgazm

Czesc 25 By nauka

Część 26 :  Su milcz!

Część 27 Kółeczko  

Część 28: Orgazm kontrolowany

cześć 29: Filmy bdsm

Część 30 http://sexy-opowiadania.pl/oczarowani-drugim-ja-tuz-po-obejrzeniu-filmu-bdsm/

Śledź nas na Twitterze

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *