Sexy
Menu

Oczarowani drugim Ja (26) – Su milcz!

    Home / popularne / bdsm / Oczarowani drugim Ja (26) – Su milcz!

Oczarowani drugim Ja (26) – Su milcz!

2 185 0

– Su wracaj – usłyszała jak przez mgłę głos swojego Pana w słuchawce.

Marlove nie zdążyła nic powiedzieć, jej Pan się rozłączył. Była smutna. Wspaniale zapowiadająca się noc nagle prysnęła jak bańka mydlana. Z niepokojem stanęła przed bramą prowadzącą do dziedzińca. Wzięła głęboki oddech i nacisnęła guzik.

Otwórz Panie proszę.

Odpowiedziała cisza. Pan otworzył drzwi. Jeszcze tylko kilka schodów i już będzie na miejscu. Tym razem bała się, nie wiedziała czego się spodziewać. Wyglądał na złego, gdy kazał jej natychmiast wyjść z mieszkania. Miała mieszane uczucia. Złapała za klamkę i otworzyła.

rozbierz się i czekaj – usłyszała glos Pana dobiegający z jego gabinetu.

Posłusznie ściągnęła z siebie kurtkę, bluzkę i spodnie. W sumie nic więcej nie zakładała wychodząc. Jej szyję ciągle opasała obroża. Usiadła na ziemi i czekała. Po kilku dosłownie minutach stanął przed nią Pan.

Pogłaskał ją po głowie, choć nie tego się spodziewała

– chodź moja su – powiedział jakby nigdy nic dopinając do obroży smycz.

Marlove szła obok nieraz i nie dwa ocierając się o jego nogę. Aleks lubił to. Miał ochotę dzisiaj pobawić się swoją suczką i nic nie powstrzyma go przed tym. Widział malujący się na twarzy su niepokój a zarazem radość.

– waruj. Pobawimy się linami.

– Panie przepraszam – zaczęła, ale szybko jej przerwał.

– Ci su…. Tej nocy milczysz – powiedział tajemniczo

– milczę? Panie przecież to niemożliwe w moim przypadku – zaczęła…

– udowodnić ci, że możliwe?

– nie Panie

– też tak myślę. W razie wątpliwości su… jeśli się odezwiesz nieproszona lub bez jakiegoś poważnego wytłumaczenia zakładam ci knebel i wiedz, że nie wydostanie się on z twojej buźki bez mojej ingerencji.

Marlove uśmiechnęła się. On również.

– no chodź przytul się do Pana

Podeszła i ile miała w sobie wewnętrznych sił przylgnęła do Aleksa. On czule pogłaskał ją po głowie i pocałował.

– Su daj ręce.

Marlove wyciągnęła ręce, na których pojawiły się czarne opaski. Tuż za nimi i na nogach. Oddychała głęboko. Wiedziała, że tym razem nie może zawieść Pana.

– Dobrze?

– tak Panie.

– Odwróć się zatem.

Gdy tylko się odwróciła wziął jej ręce i oplótł je kilka razy liną. Następnie biorąc drugą linę poprowadził ją przez głowę a następnie wzdłuż linii piersi opal tajać dookoła talię.

– Su stój prosto, bo będzie ci niewygodnie

Zatrzymał się dłużej oplatając piersi i krzyżując liny na plecach.

– Ałć….

– Wszystko w porządku, skora nigdzie nie weszła pod liny, co ci?

– Panie mocno, moje piersi….

– Su to tak ma być….

– Ale one jakieś takie dziwne…. – zaczęła

– Su milcz… są piękne, zobaczysz za chwilę, gdy tylko się nimi zajmę – powiedział z uśmiechem

– Panie…..? – zapytała

– Jeszcze tylko jedno ostrzeżenie i knebel.

Gdy skończył eksponować piersi jednym z wiązań shibari połączył liny wzdłuż kręgosłupa, a następnie całość zwieńczył splotem lin wiszących u sufitu.

– Nogi zostawię ci na razie swobodne su –powiedział i odszedł w kierunku szafki.

Wyciągnął z niej klamerki. Oczy Marlove od razu zrobiły się większe, gdy zobaczyła ile ich ma w ręce. Automatycznie odsunęła się do tylu, gdy tylko Aleks dotknął jej sutka. Liny spowodowały, że stal się nabrzmiały i twardy. Delikatne muśnięcie wywoływało już pewne uczucia. Nie odezwała się, choć bacznie obserwowała co Pan zrobi z owymi klamerkami. Aleks natomiast zaczął nawijać na klamerki żyłkę.

O nie,o nie tylko nie żyłka… ostatnio to tak bolało… chciałabym krzyczeć Panie proszę, Powoli, ale jego ostatnie ostrzeżenie skutecznie mnie powstrzymuje.

Su to co zaczynamy? Kiwnęła głową i zacisnęła usta oraz zamknęła oczy. Wydawało jej się, że w ten sposób ból będzie mniejszy. Podświadomość właśnie to jej podpowiadała.

– Su nie ciekawi cie, gdzie będzie kolejna przypięta? Zapytał gdy na jej prawej piersi pojawiły się dwie pierwsze.

Kiwnęła głową, że nie.

Wiedział dlaczego, doceniał to… Miał ochotę przypiąć na każdy po 7 sztuk, ale zatrzymał się na 5. Gdy skończył lekko naciągnął za sutka i pocałował ją w usta. Pomimo grymasu bólu jaki pojawił się na jej twarzy widać było, że jest szczęśliwa.

– Rozszerz nogi. Zrobiła to niechętnie. Przeczuwała co się wydarzy.

Su szerzej, no chyba ze chcesz jednego na łechtaczkę? Zapytał

Od razu nagle Marlove stanęła w większym rozkroku.

– Od razu lepiej su – mówiąc to przejechał ręką po jej już dość mocno wilgotnej cipce.

-Ohooho su jaka ty mokra tam jesteś. Chyba zrywamy klamerki, bo mi tu jeszcze za moment dojdziesz.

Pokiwała głową odchylając się ponownie.

– Su a gdzie ty mi uciekasz? Chwycił za linę.

– Ałććć – jej ręce poszły nieco wyżej pochylając jej ciało.

Policzę do 3 i zerwę.

Marlove zaczęła głęboko oddychać i choć Aleks wziął jedynie do ręki żylkę to jej twarz wyrażała już ból, który za moment poczuje.

– Su ja jeszcze nic nie zrobiłem – powiedział z rozbawieniem – a wyglądasz jakbyś cierpiała potwornie

Marlove otworzyła oczy

– NO bo Panie tak jest. Psychicznie cierpię. Jak pomyśle… to chyba mnie bardziej boli niż ze one są na piersi. Czemu się Pan tak dziwnie uśmiecha?

– Pamiętasz co powiedziałem nim cię związalem?

  • – yyyyyyyyyyy no yyyyyyyyyy – uśmiechnęla się i swoje oczy skierowała w dół.

– przepraszam

– Teraz ja się odezwiesz to czeka knebel na ciebie. A uwierz mi jak cie znam to moment,  którym będzie ci trudno.

Nie odwezwala się więcej…. cierpliwie a może i mniej cierpliwie czekała na zerwanie. Zawsze bala się tego momentu.

Już jakoś wolę ja one tak sa przyczepione.Bolą, sprawiają ból, ale on jest jakiś inny. Pana żyłka i jego magiczne ręce sprawiają ze po zerwaniu nagle taki ogromny ból przechodzi przez moje ciało, że nie wiem…. marzę wówczas tylko o pomasowaniu piersi… a teraz ręce mam związane….

-Su jaka ty spokojna, zamyślona…. No to do trzech i zrywam na raz z obydwu… – powiedział

Marlove zamknęła oczy i znów głęboko przełknęła ślinę. Mocno ścisnęła ręce i czekała

– Raz, dwa, trzy….

Ałłłłłłłłłłłłłłłłłla!!!!!

– Czyżby bolało? – powiedział łapiąc w dłoń jedna z piersi.

nie odezwała się, ale jej ciało mówiło za nią.

 

Cześć następna 27…. Kółeczko

 

 

Prolog: Oczarowanie drugim JA (0) – Prologw

Część 1: Oczarowani drugim JA (1) – Przy nodze Pana

Część 2: Oczarowani drugim JA (2) – Pragnienie? Pierwsze próby

Część 3: Oczarowani drugim JA (3) – Czy to aż tak trudne – spotkanie z penisem

Część 4: Oczarowani drugim Ja (4) – Czy orgazm nadejdzie?

Część 5: Oczarowani drugim Ja (5) – Wypięta dupcia

Część 6: Oczarowani drugim Ja (6) – Gdy uległa przegina…

Część 7: Oczarowani drugim Ja (7) – Ze szpicrutą w ręku

Część 8: Oczarowani drugim Ja (8) – Ugasić pragnienie

Część 9: Oczarowani drugim Ja (9) – Trening z ogonkiem w tyłeczku

Część 10: Oczarowani drugim Ja (10) – Kara

Część 11: Oczarowani drugim Ja (11) – Kara musi być!

Część 12: Oczarowani drugim Ja (12) – Poranne przebudzenie

Część 13: Oczarowani drugim Ja (13) – Poranek w lesie

Część 14: Oczarowani drugim Ja (14) – Czerwony tyłek

Część 15: Oczarowani drugim Ja (15) – Spotkanie z przyjacielem od kinbaku shibari

Część 16: Oczarowani drugim ja (16) Elektorstymulacja w objeciach ugimshibari

Część 17: Oczarowani drugim Ja (17) Mała zapowiedź orgazmu

Część 18: Oczarowani drugim Ja Gdy orgazm nadchodzi

Część  20:Oczarowani drugim Ja – Tylko we dwoje

Część 21: Oczarowani drugim Ja – Przygotuj kąpiel

Część 22: Oczarowani drugim Ja – Zaskoczona w wannie

Część 23: Seks przy świecach?

Część 24: orgazm

Czesc 25 By nauka

Część 26 :  Su milcz!

 

Cześć następna 27…. Kółeczko

 

Śledź nas na Twitterze  Śledź nas na Twitter

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *