Sexy
Menu

Córeczka i synek szefa (7) Zdejmij stanik i majtki

    Home / abdl / Córeczka i synek szefa (7) Zdejmij stanik i majtki

Córeczka i synek szefa (7) Zdejmij stanik i majtki

3 544 0

Dorota miała niewyraźną minę. Karol specjalnie głośniej mówił do Gośki niespecjalnie się spiesząc. Wiedział, że na dole czuwa Grzesiek. Cieszył się, bo wiedział, że ma nową dziewczynkę.

– Szybko wróciłaś… – powiedział patrząc na nią.

Heh Anna ją przygarnęła… i wymasowała – dokończył.

Aż tak cię bolało? – zwrócił się do dziewczyny, która najchętniej wbiłaby się pod ziemię.

Odpowiedziała cisza…

– twoja Dorotka szczerze mówiąc to jakoś przed chwilą nie była taka nieśmiała… jej język to mmmh może nie skomentuje – powiedział Grzegorz

Dorota???? Co to ma znaczyć? – zapytał

Cisza…. Złączyła nogi.

– Wiesz….. Ania ubrała jej odpowiednie majteczki. Tamte to nie wiem skąd miała. Jak mogłeś ją w nich gdziekolwiek wypuścić.

– Wstań – zwrócił się bezpośrednio do Doroty.

Wstała bez wahania, wzrok cały czas miała skierowany ku ziemi.

– Skarbie nie wstydź się – podszedł do niej. Przytulił ją do siebie i podniósł sukienkę – oj idealne..

Purpura nie znikała z jej twarzy.

– Ależ ona się uroczo rumieni.

– To prawda – objął jej policzek

– Dzięki za majtki, wygląda teraz normalnie.

– No nie wiem czy normalnie… popatrz wyżej.

upsss faktycznie… słoneczko ten stanik nie jest ci totalnie potrzebny, bardzo nieładnie to wygląda… popatrz na swoje majteczki, jak ładnie przylegają do ciała, a on…… no po ci on??

– nic nie ściągam.

– ciiiiiiiiiii – przytulił ją – wiem… że to może dla ciebie trudne, ale tak będzie lepiej. No spójrz jak zmoczyłaś majteczki… oj oj mała… – mówił takim miłym do niej głosem.

– no widzisz… nie lepiej? – mówił zdejmując czarny biustonosz. Pod jego głosem jakby zmiękła. Wtuliła się w niego. Grzegorz mrugnął okiem i oddalił się. Wiedział, że to dobry moment, pewne przełamanie.

Krotką chwilę siedzieli na tarasie. Ona wtulona w niego. Czekał, aż sama wstanie. Szybko to się toczy… ale wiedziała czym jest oddanie się wiec najprawdopodobniej stad jest łatwiej.

– Idę do wc – odwróciła się próbując wstać.

– ok.

Udała się w kierunku wc jakby zapominając, co wcześniej powiedział jej Grzegorz. Chciała zamknąć drzwi, ale Karol nogą powstrzymał ją.

– Sikać mi się chce, puść te drzwi.

– Hmmmmm zaraz się wysikasz, spokojnie.

– bo jeszcze wcześniej mi się chciało…

– przy Grześku?

– tak – przyznała nieśmiało

– i dlaczego nie poszłaś?

– no boooooooo – zaczęła przystępować z nogi na nogę

– no bo dziewczynki same do ubikacji nie chodzą, tak? – zapytał

Odpowiedziała cisza. Chwycił ją za podbródek.

– tak?

– no ten tego…..

-tak?

– tak – powiedziała, czując, że przegrała

– więc właśnie. Wchodź zaraz ci pomogę tylko umyję ręce. Przestań przewracać ciągle tymi oczami.

Podszedł do niej. Zdjął jej majtki. Robił to powoli. Czuł jak głęboko oddycha. Podniósł jej sukienkę i usadził na toalecie.

– sikaj…- powiedział zachęcająco

– a żeby to tak prosto było….

– To może tak w brodziku na kucząco będzie ci wygodniej.

Trafił w samo sedno. Zobaczył to coś w jej oczach

– nie Panie – wymknęło się jej nim zdołała powstrzymać to, co powiedziała.

ładnie, ale wolę tatusiu.

Myślała, że wpadnie do tego sedesu.

– widzisz… jak się postarasz to pięknie robisz siku.

– cudownie. Zeskoczyła chcąc się zwyczajnie podetrzeć. – uderzył ją w ręce, gdy kierowała je w stronę warg sromowych.

– Co ty robisz? – zapytał

– no a co mam robić? – zapytała zdziwiona.

– małe dziewczynki się tam nie dotykają. Tak robią tylko niegrzeczne. Tatuś ma tylko tam dostęp. Następnym razem to tatuś cie podmyje i wytrze. Następnie zaciągnie ci majteczki. Ty sama nie możesz się tam dotykać. To samo dotyczy kupki.

– o nie……..- zaczęła, ale poczuła siarczysty klaps na pośladku. Złapała się za niego.

– tu nie ma słowa nie. Taka zasadę to chyba znasz… prawda? – zapytał dotykając jej cipki

– tak – znów głową w dół. Była ciekawa uległą… – zamyślił się.

– Jak tak dalej będziesz robiła się mokra to hm założę ci jak Gośce pieluchę, bo te majtki są po prostu moookkkreeee – powiedział akcentując słowo pielucha i mokre. Wyczuł, że pieluchy wyraźnie jej się nie spodobały, bynajmniej na chwilę obecną. Nic na siłę, powoli. Pomimo, że miała do czynienia  z ulęgłością to jednak ta sytuacja była dla niej nowością.

– Idź do swojego pokoju. Jak mniemam zakupów nie masz, coś zamówię. Nie wychodź z niego dopóki cie nie zawołam.

– Nic nie mówiąc pomknęła i opadła na łóżko. W jej głowie było pełno myśli.

 

Gdzie ja trafiłam…. Podoba mi się to.. odczuwałam dzisiaj kilkakrotnie uczucie podniecenia. Mimowolnie włożyła rękę do majtek. Nie wiedziała, że Karol ma kamerę w jej pokoju i ją obserwuje. Myśląc o sytuacji zwyczajnie masturbowała się, choć tak naprawdę nie zdawała sobie z tego sprawy. Gdyby ją ktoś o to zapytał, na pewno by zaprzeczyła. Sytuacja z dnia dzisiejszego wyraźnie wpłynęla na jej samopoczucie. Miała mieszane uczucia. Poczuła dreszcz uległości, ale innego rodzaju. Kilka klapsow, rozmowa z Anką i Grześkiem i Karol. Od początku jej się podobał. Emanował pewnością siebie. Wiedziała, że może być jego, gdyby tylko kiwnąl palcem. Analizując sytuacje zdała sobie sprawę, że on jej właśnie w tej wersji potrzebował. Może i potrzebował kogoś do domu, ale chciał mieć na co dzień pewnego rodzaju potrzebę, nie tylko na weekendy.

Jej rozmyślania przerwały otwierane drzwi. Nawet nie zdarzyła wyciągnąć ręki.

– Dorotko……. – powiedział z wyrzutem patrząc na jej rękę

 

Poprzednie części:

Coreczka i synek szefa 1

Córeczka i synek szefa 2

Córeczka i synek szefa 3

Córeczka i synek szefa 4

Córeczka i synek szefa 5

Córeczka i synek szefa 6

Kolejna już niebawem

Śledź nas na Twitterze Śledź nas na Twitter

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *