Sexy
Menu

Córeczka i synek szefa 6 – Powrót do domu z sąsiadem

    Home / abdl / Córeczka i synek szefa 6 – Powrót do domu z sąsiadem

Córeczka i synek szefa 6 – Powrót do domu z sąsiadem

2 513 0

Chodź odprowadzę cie do domu – powiedział biorąc ją za rękę.

Chciała ją puścić. Uwolnić się, ale ucisk był mocny.

Bądź grzeczna, bo tyłek to cię dopiero zaboli, a wiem, że na pewno słowa, by nie powiedział Karol, gdybyś ode mnie dostała.

Dorota wyraźnie się przestraszyła. Grzegorz objął ją i przytulił do siebie. Czuła wyraźnie wybrzuszenie w spodniach.

– Chodź mała

Nawet nie wiedziała, kiedy się poddała chwili.

Będzie idealna – powiedział odwracając się do żony.

– Dorotko odwiedź nas jeszcze – pocałowała ją na odchodne w czoło.

Grzegorz wziął ją za rękę i poszedł w kierunku domu Karola.

– Puść mnie, sama trafię – powiedziała, gdy byli przy furtce

– Młoda damo, oj nie ładnie… – powiedział mocniej przytrzymując jej rękę. Dziewczyna wyczuła, że lepiej z nim nie zaczynać, bo mogą być kłopoty…

– Karol……! – zawołał z tarasu słysząc pisk Gośki.

– W lodówce jest piwo, muszę skończyć – usłyszeli glos Karola z góry

No cóż…. Posłuchaj młoda damo…. Może się czegoś nauczysz – powiedział mrugając do niej. Przewróciła oczami.

– oh pięknie. – powiedział z uśmiechem, idąc do lodówki- siedź na ławce.

– zaraz ucieknę, nie wiem gdzie – powiedziała jakby do siebie.

Nie radzę próbować nawet. –powiedział ostrzegawczo – posłuchaj tylko Goski, ty będziesz głośniejsza pod moją ręką.

Znów przewróciła oczami i złożyła ręce na piersiach.

– hmmm ten biustonosz to ci totalnie nie jest potrzebny – rzucił mimochodem.

– taaaaaaaaaaak??

Majtki masz idealnie dziewczęce – powiedział podnosząc jej sukienkę

Odsunęła się mimowolnie.

– Nie uciekaj. Nic ci nie zrobię. Seksu z dziećmi nie uprawiam – powiedział dość poważnie – mam żonę i wierz mi jest cudowna w tych sprawach

– nie jestem dzieckiem, to po pierwsze…- zaczęła

– a po drugie… jesteś już u mnie na kolanach – dokończył.

Nawet nie wiedziała kiedy siedziała u niego na kolanach.

– grzeczna dziewczynka, milczy gdy powinna. – usłyszała- poza tym no popatrz na siebie. Ubiera cie nieznajoma kobieta, dostajesz lanie od Karola, a potem przyprowadzam cie za rękę do domu. Jeszcze kilka szczegółów i będziesz małą Dorotką Karola nim się obejrzysz –powiedział kierując rękę do jej cipki.

– haaaaaa widzisz??? Jesteś mokra na samą myśl o tym, że zajmie się tobą podobnie jak Gośką.

Dorota była purpurowa. Nie wiedziała nawet jak zaprzeczyć. Siedziała w silnych objęciach faceta i czuła się doprawdy jak mała dziewczynka.

– ide do wc. Puść mnie – powiedziała w pewnym momencie

– hmmmmmm tu małe dziewczynki same nigdzie nie chodzą. Pojdę z tobą i popatrzę.- powiedział.

– idę sama – próbowała się wyślizgnąć z jego uścisku.

– nie – powiedział jej do ucha takim głosem, że wiedziała ze nie wygra.

– chodź, – postawił ją na ziemi.

– dzięki, ale już mi się odechciało – powiedziała.

– kłamiesz….

Nie odpowiedziała. Wiedziała, że chwile jeszcze wytrzyma, ale z nim nigdzie nie pójdzie.

– poczekamy na Karola.

– muszę iść na zakupy – powiedziała zgodnie z prawdą.

– zakupy? – zapytał

– tak……. Jestem jego gosposią i miałam zrobić zakupy.

– cóż, nigdzie nie pójdziesz, siadaj – powiedział głośniej

Karol zejdź na dół…- krzyknął

– moment, kończę.

– Przyprowadziłem Dorotkę – krzyknął

Karol wyjrzał przez okno. Wymienili się spojrzeniem.

– Dorotko bądź grzeczna i bądź posłuszną. Wujek Grzegorz chwile jeszcze z tobą posiedzi.

– o jezzzzzzzzzzuuuuuuuuu – usłyszeli

– Dorota! – krzyknął

Usiadła cicho i siedziała nie odzywając się już. Czuła, że właśnie jej życie się zmieniło w tym domu.

Gosiu jeszcze tu wrócę – usłyszała – masz leżeć. Smoczek w tyłeczku zostaje do wieczora. Nie dotykaj tyłka, bo będzie bolał mocniej. Tym razem użyję trzcinki.

Dorota miała niewyraźną minę. Karol specjalnie głośniej mówił do Gośki niespecjalnie się spiesząc. Wiedział, że na dole czuwa Grzesiek. Cieszył się, bo wiedział, że ma nową dziewczynkę.

– Szybko wróciłaś… – powiedział patrząc na dziewczynę.

– Heh Anna ją przygarnęła… i wymasowała – dokończył.

– Aż tak cię bolało? – zwrócił się do dziewczyny, która najchętniej wbiłaby się pod ziemię.

Odpowiedziała cisza…

twoja Dorotka szczerze mówiąc to jakoś przed chwilą nie była taka nieśmiała… jej język to mmmh może nie skomentuje – powiedział Grzegorz

Dorota???? Co to ma znaczyć? – zapytał

Cisza…. Złączyła nogi.

Następna część……….. …… Coreczka i synek szefa 7

Poprzednie części:

Coreczka i synek szefa 1

Córeczka i synek szefa 2

Córeczka i synek szefa 3

Córeczka i synek szefa 4

Córeczka i synek szefa 5

Nastepna część

Śledź nas na Twitterze Śledź nas na Twitter

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *