Sexy
Menu

Córeczka i synek szefa (13) Poranna wizyta Grześka z synem

    Home / abdl / Córeczka i synek szefa (13) Poranna wizyta Grześka z synem

Córeczka i synek szefa (13) Poranna wizyta Grześka z synem

1 514 2

– Pobawić? – zapytała nadal myśląc, że śni.

tak jak słyszałaś słoneczko – powiedział oddalając się.

Dorotka nie bardzo wiedziała co robić, więc wzięła do ręki to co kochała najbardziej, książki. Zawsze uwielbiała czytać baśnie. Każde wydanie jest inne. Zaczęła czytać swoją ulubioną bajkę „Mała syrenka”. Dźwięk dzwonka do drzwi powrócił ją do rzeczywistości.

– Skarbie idź otwórz. Jestem zajęty pakowaniem Gosieńki.

– w tym stroju?

– a co z nim nie tak? Pośpiesz się.

Karol doskonale wiedział kto może pojawić się za drzwiami. Będzie to Grzesiek z rodzinką albo Patryk. Wszyscy wiedzieli, że o 10 Gosieńka wyjeżdża. Grzesiek zapowiedział się mu jeszcze wczoraj. Zastanawiał się nam miną Dorotki.

– O witaj mała – pierwszy odezwał się Grzesiek.

dzień dobry – powiedziała i chciała uciec jak najdalej.

– stój, gdzie pędzisz? – zatrzymał ją za nadgarstek sąsiad.

– yyyyyyyyyy do pokoju – mówiła wbijając wzrok w ziemię.

– oj mała mała…. Zostawisz nas tak samych? Ładnie to tak? – zapytał

– nie, przepraszam.

– Adam chodź poznasz córeczkę wujka Karola.

Chłopiec uśmiechnął się do Doroty i podał jej rękę. Natomiast ona stała jak zamurowana.

– ty wyglądasz normalnie…. – wydobyła z siebie nim zastanowiła się co powiedziała.

Anna wybuchnęła śmiechem.

a jak ja mam wyglądać Dorotko? – zapytał Adam.

– szczerze mówiąc myślałam, że tak jak ja teraz lub jeszcze lepiej – powiedziała zgodnie z prawdą opierając się o ścianę. Chciałaby w nią wejść najchętniej. Przed nią stał facet, normalny facet, normalnie ubrany a ona w różowych bodach. Wyglądała jak idiotka, choć na ich twarzach wcale tego nie zobaczyła. Dla nich wyglądała chyba normalnie. Nie widać było po nim zdziwienia.

– pięknie wyglądasz maleńka – położył rękę na jej ramieniu Grzesiek.

– faktycznie – powiedziała Dorota – wręcz idealnie czyż nie? – zapytała zaczepnie.

– faktycznie – odpowiedział szczypiąc ją w tyłek – Uważaj bo stąpasz po cienkiej linie.

Ciocia, wujek, Adam – usłyszeli krzyk i tupot po schodach Gośki. Ten moment był wybawieniem dla Doroty, która usunęła się lekko w kąt. Nie uszło to uwadze Grześka, ale miał teraz ładny widok.

To był widok. Ubrana w falbankową sukienkę, podkolanówki z miśkiem u boku biegła w ich kierunku duża, a zarazem mała urocza dziewczynka.

Grzesiek złapał ją na ręce.

– cześć – powiedział całując ją w policzek.

Gdy Dorota ujrzała Karola zapytała szeptem:

– Mogę iść do pokoju?

– Księżniczko może pobawisz się z Adamem? – zapytał ignorując jej prośbę.

– Może jednak nie?

Nie bądź niegrzeczna – ostrzegł ją Karol. Anna tylko obserwowała. Widziała, że dziewczyna chce uciec w tym stroju, że jeszcze nie do końca się przyzwyczaiła.

– Adam pobawisz się ze mną na górze? – zapytała

– Ależ zabrzmiało to zachęcająco – zobaczyła piękny biały uśmiech Adama.

– idziesz? – zapytała a jej wzrok mówił jedno – odezwij się jeszcze raz.

– idę.

Gdy zniknęli za drzwiami Grzesiek tylko uśmiechnął się. Będzie tu ciekawie.

Kiedy wyjeżdżacie? – zapytał

– Tatuś mówił, że po śniadaniu…. – powiedziała smutno Gosieńka.

– Nie smuć się, tatuś przecież o tobie będzie pamiętał a i twoja dupcia szybko nie zapomni – powiedział mrugając Karol.

– ohooooooo – nawet jej wieczorem nie podarowałeś tej balangi? – wtrąciła się Ania.

– Kochana nie spałem przez nią dwie noce. Ona musiała zapamiętać.

Pokaż maleńka tyłeczek – zachęcił ją Grzesiek – wujek utuli.

– Byłam niegrzeczna……… teraz obiecałam tatusiowi ze będę ostrożniejsza – powiedziała dumnie Gosia.

– Będziesz???? – zapytał Karol unosząc brwi.

-noooooo będę, wiesz przecież tatusiu – przytuliła się do niego.

Nagle rozległ się dzwonek w komórce Karola.

– muszę iść na gorę. Zostańcie. Dorotka ma czas mierzenia temperatury. – powiedział krotko.

– idę z tobą. Coś czuję, że ona bardzo chętnie to robi.

– taaaaa ależ oczywiście Grzesiek – odpowiedział Karol.

Gdy weszli zobaczyli Adama i Dorotę siedzących na podłodze. Każde  z nich miało inną książkę.

– Adaś ty czytasz? – zapytał z niedowierzaniem Grzesiek.

– tak tatuś. Dorota powiedziała, że to ciekawe, a że ona nie ma na nic innego ochoty to wziąłem i czytam. – powiedział z zawstydzeniem chłopak. Grzesiek uścisnął go i dał mu buziaka.

– Wszystko w porządku? – zapytał go ciszej porozumiewawczo patrząc na wybrzuszenie w spodniach.

– tak – powiedziała wręcz szeptem czerwony Adam.

to baw się dalej grzecznie z siostrzyczką Patryka. Niebawem i on się tutaj pojawi więc się pobawicie w ogrodzie – powiedział Karol do niego. Dorota tylko patrzyła z otwartą buzią.

– Patryk? – wyrwało jej się.

– OJ zapomniałem. To braciszek Gosienki a zarazem i twój – pocałował ją w czoło Karol.

Dopiero teraz zobaczyła relację Grześka i Adasia. Adam był nastolatkiem. Musiał pytać o zgodę na wyjście, odrabiał lekcje, spędzał  z nimi czas. Gdy zachodziła potrzeba był karany. Ubierał się normalnie, bo w końcu czym różnią się nastolatkowie od dorosłych? Jedynie co Dorotę zastanawiało to wielkość, grubość spodni w okolicy tyłka. Wyglądało to tak jakby miał jakąś cienką pieluchę. Uznała, że zapyta o to Karola.

– Dorotko podejdź do mnie – powiedział Karol wyciągając z szafki termometr.

Gdy go zobaczyła automatycznie powiedziała

– nie…… – nie proszę – powtórzyła, gdy Karol zaczął się do niej zbliżać.

– Skarbie tłumaczyłem ci, ze to naturalna rzecz na świecie. Adasiowi mamusia tez codziennie mierzy temperaturę, prawda?

– tak wujku – powiedział Adam wbijając wzrok w ziemie.

– jemu? – powiedziała z powątpiewaniem.

– tak, jemu też. To dla waszego dobra Dorotko. Rodzice muszą wiedzieć co dzieje się w waszym organizmie – powiedział Grzesiek.

Skarbie bądź grzeczna dziewczynką. Wiesz, że temepraturkę mierzy się szybko i to nie boli. A ta jak mówił wujcio – to dla twojego dobra. Poza tym jak odwiozę Gosienkę do jesteśmy umówieni z wujkiem Grześkiem – to dobry pediatra. Musi cię zbadać.

– o to to nie…… – założyła ręce na siebie Dorota.

Wyglądała komicznie. Dopiero gdy obydwaj tatusiowi wybuchnęli śmiechem zdała sobie z tego sprawę.

– Mała zbierasz sobie – powiedział ostrzegawczo Karol.

– tatusiu jak oni pójdą – próbowała jeszcze ugrać.

– teraz jest ten czas, nie za chwilę.

– chodź do mojej sypialni.

Adaś został w pokoju natomiast Dorotka poszła razem z tatusiem i Grześkiem.

  • Chodź maleńka na kolana do tatusia. Usiadła oplatając nogi wokół jego pleców.

– Grzeczna…..

 

część kolejna: W sypialni z pasem na tyłku

Poprzednie części:

Coreczka i synek szefa 1

Córeczka i synek szefa 2

Córeczka i synek szefa 3

Córeczka i synek szefa 4

Córeczka i synek szefa 5

Córeczka i synek szefa 6

Córeczka i synek szefa 7 

Coreczka i synek szefa 8

Córeczka i synek szefa 9

Córeczka i synek szefa 10

Córeczka  i synek szefa 11

Córeczka  i synek szefa 12

Kolejna już niebawem

Śledź nas na Twitterze Śledź nas na Twitter

2 komentarze(y) dla filmiku : "Córeczka i synek szefa (13) Poranna wizyta Grześka z synem"

    Hdudkj..

    2017-11-28Reply

    Super czekam na next!

      Sexy M

      2017-11-29Reply

      już w środę kolejna część 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *